Zapisz się na
EroLetter!
O czym jest EroLetter?
EroLetter to newsletter, ale stworzony z myślą o bliższej relacji z Tobą. Wiem, że w czasach, kiedy zapisani jesteśmy na pierdyliard newsletterów, trudno jest to wszystko czytać, przemielić i jeszcze coś sobie z tego wziąć. Dlatego tym bardziej chce go tworzyć – bo zostaną tylko te osoby, które będą chciały spotkać się ze mną na głębszym poziomie niż tylko Instagram (a na razie głównie tam jestem, póki co).
Jeden list co dwa tygodnie – to wychodzi 26 listów rocznie.
O czym będę do ciebie pisać? EroLetter nie przypadkiem ma taką nazwę. Chciałam stworzyć miejsce, gdzie mogę trochę więcej mówić o namiętności i erotyczności z perspektywy kobiet. Dać upust fantazjom i być może uwolnić zabawki schowane głęboko w szafie. Chciałabym stworzyć przestrzeń na kobiece fantazje i erotykę – z uważnością na swoje ciało, potrzeby i emocje.
Mam nadzieję, że EroLetter będzie zmieniał swój kształt i będzie ewoluował dzięki tobie – że dasz mi znać, jakie są Twoje potrzeby i będę mogła dopasować EroLetter do tego, czego aktualnie potrzebujesz.
Wystarczy, że odpiszesz na mail, który otrzymasz w ramach EroLettera.
Dziś startuję z takimi pomysłami:
- propozycjami kinowo-literaturowymi. Czyli media, które rozkręcają i rozwijają kobiecą seksualność. Tak by pobudzać kreatywność. Czasem to bedzie serial albo film. Czasem to będzie książka, ale nie koniecznie poradnik… może erotyk? Może jakaś ilustracja, malarstwo albo… muzyka?
- to będą refleksje, rozmowy, storytelling, historie – kobiet, które budziły się w swej kobiecości, a w konsekwencji – budziły się do życia.
- erotyczny tip – czyli coś, co możesz zrobić w swojej sypialni – od razu, jeśli zechcesz
- to będą polecajki np miejsc, podcastów, zabawek i innych rzeczy, które mogą pomagać Ci odkrywać erotykę na swoich zasadach
- to pytania do refleksji, cytaty, inspiracje.
Ale przede wszystkim – to rozmowa. Moja z Tobą. Tak, tu będzie wszystko to, co ja jako psycholożka seksuolożka, ale przede wszystkim: kobieta, żona, matka – sprawdzam, przesiewam i polecam. Tylko dla Ciebie. Do sprawdzenia.
Ja też będę eksperymentować. Też będę odkrywać. I dzielić się tym z Tobą właśnie tutaj, w tym EroLetterze.
Ach i zapomniałabym – mam kilka pomysłów na prezenty… Więc czasami też Cię obdaruję czymś, a czy przyjmiesz… sama zdecydujesz 😉