Do napisania tego artykułu zainspirowało mnie kilka moich klientek, które zgodnie twierdziły, że nie mają ochoty na seks, bo mają diagnozę Hashimoto* (która często prowadzi do niedoczynności tarczycy), więc już zaakceptowały ten stan, że ochota na seks już się nigdy nie pojawi. Czyżby? W toku pracy nad przekonaniami, rozumienia jak działa ciało, co to znaczy Hashimoto i jak można tę ochotę na seks podkręcać – okazało się, że moje klientki na nowo odkrywają przyjemność płynącą z seksu.
Hashimoto nie musi oznaczać końca pożądania, choć – co warto przyznać – może stanowić istotne wyzwanie dla życia seksualnego i relacji. Wiele kobiet, zmagających się właśnie z tą chorobą, doświadcza spadku libido, jednak nie jest to sytuacja bez wyjścia – i wiem to z własnych doświadczeń jako terapeutka. Zrozumienie, zaopiekowanie i przede wszystkim podjęte działanie może przynieść naprawdę niesamowite rezultaty.
Nie tylko seksuolog
To co tutaj ważne, to kompleksowe działanie kilku specjalistów, a nie tylko seksuologa. Ja jako terapeutka będę pracowała z Tobą nad kwestiami poznawczymi czy behawioralnymi, ale w kwestii badań, diety czy monitorowania tarczycy niezbędni są inni eksperci.
Często na sesjach spotykam się z tym, że klientki już mają swojego endokrynologa, który monitoruje przebieg ich choroby. To, co ja też dodatkowo zalecam to konsultacja z dietetykiem klinicznym, który wspiera kobiety chorujące na Hashimoto. Dieta i ruch muszą być dopasowane pod Ciebie. Przy tej chorobie mogą występować np. niedobory cynku i selenu – mają one bezpośredni wpływ na obniżenie pożądania, dlatego tak ważne jest ich uregulowanie.
Jeśli pojawiają się również dolegliwości bólowe czy napięcia mięśniowe, ważna może być tutaj także konsultacja z fizjoterapeutą uroginekologicznym. Pomoże on również poprawić mobilność czy pracę układu limfatycznego, a także zaleci taką formę ruchu, która będzie odpowiednia dla Ciebie i nie będzie przeciążała organizmu.
Hashimoto, ze względu na podłoże zapalne i wahania hormonalne, może również wpływać na nastrój (częste jego wahania), a także istnieje ryzyko wystąpienia depresji. To także ma wpływ na libido. Dlatego może się też tak wydarzyć, że będzie potrzebna konsultacja z psychiatrą i włączenie leków przeciwdepresyjnych.
Relacja i komunikacja jako fundament
Seks często jest papierkiem lakmusowym tego, co dzieje się w relacji. Ważne jest zrozumienie, że Hashimoto to nie jest „tylko Twój problem” – to wyzwanie dla relacji. Dlatego tak ważne jest, aby partner rozumiał, z czym się zmagasz oraz wspierał Cię, a nie wywierał presję i zostawiał Cię z poczuciem winy.
Słowa partnerów typu: „To z Tobą jest coś nie tak” lub „Ja mam ochotę, więc to Ty masz problem”, są niezwykle krzywdzące. Moje obserwacje pokazują jasno: klientki, które mają wsparcie partnera (niezależnie od tego, czy mierzą się z chorą tarczycą, endometriozą czy bólem, itd…), znacznie szybciej osiągają cele terapeutyczne. W jednym z moich ostatnich procesów wystarczyły zaledwie trzy miesiące!
Z kolei tam, gdzie kobieta jest „wypychana do naprawy” bez zaangażowania drugiej strony, terapia trwa znacznie dłużej. Trudno przecież szukać rozkoszy, gdy obok stoi obrażony partner czekający, aż „w końcu będziesz gotowa”. Obciążenie emocjonalne rośnie, a ochota na seks spada do zera.
Zauważyłaś u siebie spadek libido? Chciałabyś móc znów cieszyć się bliskością z partnerem… ale kompletnie nic nie czujesz? Seks mógłby nie istnieć?
Możemy o tym porozmawiać na sesji i pomogę znaleźć przyczyny, jak i rozwiązania tego wyzwania.
(Kliknij –>) Umów się na sesję online – zapytaj o wolny termin.
Zwróć na to uwagę
Obserwacja cyklu – libido u kobiet może zmieniać się naturalnie w trakcie cyklu miesięcznego. Na przykład: w drugiej fazie, pod wpływem progesteronu, ochota na seks statystycznie maleje, a więc to nie koniecznie jest wina choroby. Z drugiej strony warto też pamiętać, że przy niedoczynności tarczycy cykle mogą być rozregulowane…
- Komunikat JA – Zamiast oceniać, mów o faktach, uczuciach i potrzebach (metoda NVC). Przykład: „Złości mnie, że nie przeczytałeś jeszcze materiałów o mojej chorobie, bo potrzebuję Twojego wsparcia. Czy możemy wspólnie zastanowić się, jak razem stawić czoła Hashimoto?”
- Dotyk – nie ten erotyczny – nie narzucaj na siebie presji. Bliskość fizyczna nie zawsze musi być zaproszeniem do stosunku. Ale każda okazja do dotyku, jak np. trzymanie się za ręce podczas chodzenia czy oglądania filmu. Albo przytulenie się do siebie kilka razy dziennie. Buziak na dzień dobry i na dobranoc. Spokojna rozmowa przy kawie – bez telewizora czy telefonu. Wspólna kąpiel czy masaż też pomogą budować bliskość.
- Monitorowanie badań – niestety, ale chorobę związaną z niedoczynnością tarczycy nie da się „odfajkować” – wymaga stałego obserwowania, konsultacji ze specjalistami i ewentualnie powtórzenie badań – szczególnie jeśli zauważasz duże zmiany np. nagły spadek libido i nie jest to spowodowane cyklem.
- Czasami Twoje 10% to 100% tego dnia i to jest ok – nie bądź perfekcjonistką i pozwól sobie na niedoskonałość. Masz prawo do gorszego samopoczucia! Czasami warto odłożyć seks na półkę, by skupić się na odpoczynku i regeneracji organizmu, by na spokojnie móc ponownie wrócić do aktywności seksualnej – bez presji.
A na koniec…
Dobrym pomysłem może być konsultacja dla par, jeśli diagnoza Hashimoto stała się dla Waszej relacji wyzwaniem. Konsultacja u terapeuty, czy chociażby obecność partnera podczas wizyty u endokrynologa może być bardzo pomocne dla Ciebie i dla związku.
Pamiętaj, że Hashimoto to nie wyrok dla Twojego libido. Wciąż możesz mieć fajny, satysfakcjonujący seks!
M.
*Napisałam Hashimoto i w nawiasie niedoczynność tarczycy z racji tego, że wiele klientek te pojęcia stosuje zamiennie. Jednak warto pamiętać, że Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, natomiast w przypadku niedoczynności tarczycy mamy niedostateczną ilość wytwarzanych hormonów. Hashimoto jest więc jedną z najczęstszych przyczyn niedoczynności tarczycy (ale nie jedyną).
